126 000 zł

„Restrukturyzacja” jako wymówka Dłużnik liczył, że samo to słowo odstraszy wierzyciela
monitoring należności Warszawa

Z czym zgłosił się klient?

Klient zgłosił sprawę wobec przedsiębiorcy, który konsekwentnie odmawiał zapłaty, zasłaniając się rzekomą restrukturyzacją firmy.

Narracja była dobrze znana:
„jesteśmy w restrukturyzacji”,
„nic nie możecie zrobić”,
„wszyscy wierzyciele muszą czekać”.

To jedna z tych wymówek, które brzmią groźnie, bo wielu wierzycieli po prostu nie wie, co to realnie oznacza.

Co zrobiliśmy?

Sprawa trafiła do Artura.

Pierwszy krok był prosty — weryfikacja Krajowego Rejestru Zadłużonych.

Efekt?

Żadnego postępowania restrukturyzacyjnego.

Żadnej ochrony.

Żadnego formalnego procesu.

Była tylko wygodna historia opowiadana wierzycielom, bo słowo „restrukturyzacja” działa odstraszająco i często skutecznie kupuje czas.

Dodatkowo z analizy wynikało, że firma nadal normalnie funkcjonuje i reguluje wybrane zobowiązania.

A to oznacza, że ktoś po prostu wybierał, komu płacić, a komu nie.

Przekazaliśmy sprawę jasno:
albo zaczynamy realne rozmowy o spłacie, albo składamy wniosek o upadłość.

A jeśli dojdzie do upadłości, syndyk szczegółowo przeanalizuje przepływy finansowe, wybiórcze płatności i z urzędu będzie zawiadamiał odpowiednie organy, jeśli pojawią się ku temu podstawy.

Jak zakończyła się sprawa?

Ton rozmów bardzo szybko się zmienił.

Dłużnik porzucił temat „restrukturyzacji”.

Podpisano porozumienie i rozpoczęła się spłata zadłużenia.

Wniosek

Nie każda restrukturyzacja istnieje.

A nie każda głośna wymówka wytrzymuje prostą weryfikację.

Masz podobny problem?

Skontaktuj się z nami – działamy szybko i skutecznie.

Inne przykłady odzyskanych nalezności

800 000 zł
212 000 zł
42 700 zł
126 000 zł

Masz pytania? Chętnie pomożemy!

Zostaw nam numer telefonu – oddzwonimy najszybciej, jak tylko możemy.

Wybierz dogodny termin, a my oddzwonimy.